N O R M A L N O Ś Ć
W tradycyjnym i potocznym rozumieniu oznacza ona stan twórczej harmonii pomiędzy dobrze pojętą wolnością, sprawiedliwym prawem, uczciwością i mądrością rządzących, rozsądkiem i zaradnością obywateli oraz naturalną w takich okolicznościach pomyślnością ogółu. Obrazu tak rozumianej normalności, kojarzącej się ze spokojnym życiem i rozwojem, dopełniają płynące ze środków społecznego przekazu budujące wiadomości, może ładna pogoda i urodzaj nie gorszy niż zazwyczaj.
N O R M A L N O Ś Ć
Wszyscy tęsknimy za normalnością, przy czym każdy z nas widzi ją dla siebie i swych najbliższych na swój sposób. Uwidacznia się to przy okazji składania świątecznych czy też okolicznościowych życzeń, również podczas cichej modlitwy, w której prosimy Boga o błogosławieństwo, zdrowie i radość.
N O R M A L N O Ś Ć
Żyjemy wszelako w ciekawych czasach, a chcielibyśmy żyć po prostu normalnie. Bez lęku i obaw o przyszłość własnych dzieci, bez strachu o niezawinioną utratę pracy i środków utrzymania rodziny; bez afer, korupcji, przemocy i niesprawiedliwości. Żyć może skromnie, skoro jesteśmy ciągle na dorobku ale godnie, bez poniżania i szyderstwa. Żyć w przeświadczeniu, że pojęcie dobra wspólnego ma swój praktyczny wymiar, dla którego warto się poświęcać i angażować w sprawy publiczne; że warto jednak być uczciwym.
N O R M A L N O Ś Ć
Jednakże manna nie spadnie z nieba, a sama wola życia w normalnych warunkach nie wystarcza aby one się ziściły. Musimy tworzyć niezbędne ku temu przesłanki, naprawiając to co złe, wszędzie gdzie to jest możliwe i w zakresie jaki nam przypadnie w udziale. A zacząć nam trzeba – jak naucza Kościół – od samych siebie. Próżno bowiem nauczać innych, gdy sami błądzimy, w czynach zaś rozmijamy się z zasadami, które chcemy wpajać innym, i jesteśmy jak ten przysłowiowy drogowskaz, który wskazuje drogę ale sam nią nie kroczy.
.
Droga do normalności, która wydaje się być jakby w zasięgu wyciągniętej ręki, jest niestety nadal pokręcona i porośnięta chwastami. Prywata, obłuda i fałsz - maskowane pozorem cnoty, dyktują nam dziś w dalszym ciągu osobliwe standardy życia, przynajmniej w przestrzeni złowrogich mediów, i gotowe są poświęcić wszystko i wszystkich aby wyjść na "swoje". Nawet tę upragnioną normalność, której potrzeba nam dziś wszystkim jak chleba i świeżego powietrza; normalność, w której tak znaczy tak, nie - nie, w której słowo stanowi wyłącznie kształt myśli: życzliwej i szczerej. Naprawiajmy zatem tę drogę. http://stop-histerii.blog.onet.pl/
.
.
Pamiętajmy, że pomocna będzie nam w tym dobra książka: www.tolle.pl?pp=138
.
sobota, 28 stycznia 2012
Licznik odwiedzin: 18 254
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
PUBLICYSTYKA ZDJĘCIA REFLEKSJE